Praca nad sobą to nie spacer pachnącą łąką w słoneczny dzień
Praca nad sobą to nie spacer pachnącą łąką w słoneczny dzień. Prawdziwa praca nad sobą jest raczej jak grzebanie po łokcie, pachy, szyję, a czasem nawet uszy w gównie. Tak, wewnętrzny rozwój wcale nie jest tylko i wyłącznie przyjemnością, jak to próbują niektórzy sprzedawać. Każdy z nas ma swoją ciemną stronę i nie ma wyjścia, trzeba jej dotknąć, powąchać, posmakować, żeby ruszyć w życiu z miejsca. I nie, wcale nie będę tu od razu pocieszać, że to, co „ciemne” tylko wydaje się ciemne, bo tak naprawdę szybko okazuje się, że jest długo poszukiwanym skarbem. Owszem, skarby się zdarzają, ale trzeba odwalić kawał roboty, by się do nich dostać – i często nie wystarczy tylko zmiana perspektywy. Czasem sednem jest dotarcie do tego, co ciemne, nieprzyjemne, przeszkadzające i doświadczenie tego, takim, jakie jest. Można tam też utknąć na kawałek czasu. Read more
Pierwszy dzień reszty Twojego życia
To pierwszy dzień reszty Twojego życia. Dość utarty frazes, prawda? Ale jak często zdarza się nam zastanowić nad głębią jego znaczenia? Mi osobiście – nieszczególnie często. Mam wrażenie, że czasem pewnych słów, zdań, dotykamy jedynie po werbalnej powierzchni, opierając się na szczątkowej pamięci ich znaczenia, nie docierając głębszych warstw. Nie przenosząc znaczeń w sferę doświadczania i doświadczeń.
Pozwolę więc sobie na niezbyt obszerne rozważania na temat tego, co może oznaczać, że każdy dzień jest pierwszym dniem reszty Twojego/mojego/naszego życia, ale z zastrzeżeniem, że można siedzieć i rozmyślać, ale póki nie dotkniemy tego miejsca wewnątrz nas, które wywołuje działanie, to niewiele się zmieni. Ciągle muszę sobie to przypominać.
Read more
Jak rozwiązać problemy (i osiągnąć szczęście)?
Nie wiem.
I nie wiem czy będę kiedykolwiek wiedzieć.
Terapeuta w pewnym sensie strzela sobie samobója mówiąc, że nie wie jak rozwiązywać ludzkie problemy. A przynajmniej w potocznym podejściu – takie mam poczucie.
A jednak, mam coraz częściej wrażenie, że nie ma czegoś takiego jak jedynie słuszne rozwiązania. Owszem, są pewne sytuacje, bardzo konkretne, w których trzeba coś zrobić według jakiegoś przepisu. Jak kupić mieszkanie. Jak zbudować dom. Jak ugotować rosół. Choć przepisów też można znaleźć wiele, a do tego w zależności od stopnia dostosowania pomiędzy sytuacją, stylem pracy i działania zainteresowanego oraz dobrym/złym humorem wszechświata, wyjdzie lepiej lub gorzej. Read more
Nasze cenne życie
Jak dla wielu z nas, sobota była dniem który trudno było mi ogarnąć. Zazwyczaj na początku trudno jest uwierzyć w realność tego rodzaju wydarzenia. Nie dość, że zginęło tyle osób, to jeszcze były to osoby, które w jakimś sensie znaliśmy. Z reguły ofiary katastrof są dla ogółu społeczeństwa kimś anonimowym, płaczą po nich przede wszystkim bliscy. W tym wypadku odeszły osoby, których twarze, głosy, sylwetki były nam w jakiś sposób znane. Choć nie interesuję się jakoś szczególnie polityką, telewizor włączam niezwykle rzadko, ale część twarzy i nazwisk nie była mi obca, kojarzyłam tych ludzi. To sprawia, że z jednej strony wydarzenie wydaje się absolutnie nieprawdopodobne (patrz komentarze, że gdyby jakiś pisarz thrillerów politycznych wymyślił taką historię, wyśmiano by go za brak krztyny prawdopodobieństwa), a z drugiej, paradoksalnie, zbliża nas do realności śmierci w naszym życiu.
Read more
Kiedy życie przynosi zamęt
Jestem przekonana o tym, że życie jest dla nas wspaniałą możliwością do rozwoju i nauki. Niektórzy idą nawet dalej, mówiąc, że życie to jedna wielka lekcja. Inni, jak Neal Walsh, uważają, że wręcz przeciwnie, życie wcale nie jest lekcją, którą mamy odrabiać, za to jest świetną okazją do poznania naszej prawdziwej natury. Jeszcze inni twierdzą, że życie jest tym, czym chcemy, żeby było. Jeśli spodziewamy się lekcji, dostaniemy lekcje, jeśli spodziewamy się miłej i przyjemnej ziemskiej podróży, to też otrzymamy. Read more
Co byś zrobił, gdybyś miał przed sobą tydzień lub miesiąc życia?
Tytułowe pytanie padło już kiedyś tutaj na blogu, ale wczoraj wróciło do mnie ze zwielokrotnioną siłą pod postacią filmu „Tylko tydzień„. Szczegółów fabuły nie będę zdradzać, bo film jest niezły, powiem tylko, że całość obraca się wokół właśnie tego ważnego pytania. Read more




