Dzień Ziemi 2011
Dziś, jak co roku, 22 kwietnia obchodzony jest międzynarodowy Dzień Ziemi. Pomijając zwyczajowe utyskiwania, że o Ziemię (jak i o kobiety przy okazji 8 marca) należy dbać codziennie a nie tylko jeden dzień w roku, to dobry moment, żeby przypomnieć sobie o kilku ważnych kwestiach. Dzień Ziemi to nie tylko sprzątanie śmieci.
Bez Ziemi nie byłoby nas.
Nie mielibyśmy co jeść, nasze ciała nie mogłyby funkcjonować.
Ziemia jest tym, na czym możemy się oprzeć. Zarówno fizycznie, chodząc, leżąc, jak i metaforycznie – ukorzeniając siebie, nasze pomysły i idee.
Stań na trawie, najlepiej boso (ale niekoniecznie) i poczuj swoje połączenie z Ziemią. Możesz je sobie wyobrazić w formie strumienia energii łączącego Twój kręgosłup z wnętrzem naszej planety, ale możesz też skupić się tylko na wewnętrznym odczuwaniu. Najważniejsze, by doświadczyć, że to połączenie istnieje, sama świadomość jest wzmacniająca.
Spróbuj się też położyć na trawie (robi się już wystarczająco ciepło, by zrobić to choć na chwilę) i poczuj, że oddajesz Ziemi swój ciężar fizyczny jak i wszystkie ciężary psychiczne, emocjonalne, mentalne. Wyobraź sobie, że Ziemia jak matka Cię otula i ogarnia swoją mocą.
Jest mnóstwo sposobów na kultywowanie kontaktu z Ziemią i naturą. Wystarczy najzwyklejszy (uważny, nie z muzyką na uszach czy telefonem w dłoni) spacer, chwila zachwytu nad drzewkiem, kwiatkiem czy krzaczkiem. Za bardzo się odcinamy na co dzień od naszych korzeni, warto do nich wracać i przypominać sobie w takie dni jak ten. Po to, by zostać z tą świadomością na resztę roku. Nie potrzeba wcale zbyt dużo filozofii na ten temat. W związku z tym, wyganiam Was od komputerów do lasu i sama mam zamiar zrobić to samo
Wszystko ma swój czas
Przyszła wiosna. Świat budzi się do życia, energia przepływa szybciej, soki zaczynają krążyć. Wiosna i praca wewnętrzna przypomniały mi o mądrości jaką niesie z sobą przyroda. W przyrodzie wszystko nastaje w odpowiednim czasie. Są pewne wahania, czasem zima jest dłuższa, czasem ostrzejsza, czasem bardziej łagodna, ale kolejność pewnych wydarzeń jest zachowana. Zimą wszystko się wycisza, chowa, zamiera. Energia życiowa zatrzymana zostaje wewnątrz, w niektórych przypadkach bardzo dosłownie – drzewa wyglądają jak martwe, niektóre gatunki zwierząt hibernują, inne zapadają w głęboki sen. Read more
Trzęsienia ziemi w świecie i w nas
Przyznam, że od jakiegoś czasu nieszczególnie wytrwale śledzę wiadomości, wychodząc z założenia, że to, co serwują nam media to i tak w większości niewiele znacząca papka. Wychodzę też z założenia, że jak coś jest ważne to i tak prędzej czy później dotrze do mnie informacja. Tak właśnie było z wieściami na temat trzęsienia ziemi na Haiti. Ale właściwie to nie o moich zwyczajach chciałam napisać, a o pewnej idei, która przy tej okazji do mnie powróciła.
Idea jest prosta, acz konsekwencje niesie dalekie: my i świat to jedno. W jakimś sensie i na jakimś poziomie, oczywiście. W pracy z procesem rozróżnia się kilka sposobów ujawniania się informacji (procesu), mówimy o kanałach prostych: słuchowym, wzrokowym, propriocepcji i ruchu. Istnieją też dwa szczególne kanały złożone: relacji i świata. Chciałabym skupić się na tym ostatnim, nie wchodząc (na razie) jakoś specjalnie w teorię dotyczącą samych kanałów i sygnałów przez nie przepływających. Read more
Dzień Ziemi 2009
Poświęćcie dziś minutkę Ziemi, która nas tak uprzejmie zechciała ugościć…
Nasza planeta
Zainspirowana przez Takuina postanowiłam się z Wami podzielić pewnym pięknym filmem…




