Jak nie wstawać wcześnie rano.
Wiem, wiem, zapowiadałam ciszę spowodowaną ważnymi sprawami, ale jakoś nie chce mi się spać. I właśnie o spaniu i wczesnym wstawaniu chciałabym dziś napisać.
Swego czasu namiętnie czytałam blogi o rozwoju osobistym (po pewnym czasie zaczyna nużyć monotonia i wtórność, teraz wolę oglądać zdjęcia). Przeczytałam tam, że najlepszym sposobem na zwiększenie swojej produktywności, czyli robienie więcej tego, co chce się robić, jest wczesne wstawanie. Pobudka o wschodzie słońca (lub wcześniej), według jej propagatorów i praktyków, ma wiele zalet. Jest fantastyczna dla zdrowia (nie bez powodu jogini i inni mądrzy ludzie wstają wcześnie), organizm jest w najlepszej formie, wkoło cisza i spokój sprzyjające skupieniu. Oczywiście ważne jest też to, że wstając wcześnie mamy mnóstwo czasu dla siebie i swoich spraw (pisanie, medytacja, ćwiczenia fizyczne, itd.). Brzmi kusząco, prawda? Read more
Ostrzenie piły, robienie zdjęć, czyli trochę o pasjach.
Wszystkim tym, którzy czytali coś Stephena Coveya nie jest zapewne obce sformułowanie „ostrzenie piły” (ang. sharpening the saw). Jest to bezbłędna metafora, która mówi o tym, że w pracy i rozwoju najważniejsze jest odpowiednie zadbanie o narzędzia. A naszym głównym narzędziem jesteśmy my sami, nasze ciało, umysł i duch. I tak jak drwal musi co jakiś czas przerwać pracę i naostrzyć piłę, tak my musimy zadbać o siebie. Tępą piłą jest ciężko pracować, nawet przy ogromnym wysiłku efektywność spada. Ostra zaś wchodzi jak w masło, szybko i skutecznie. Read more
Jak się pozytywnie doładować, szczególnie jesienią.
Ludzie dzielą się ta tych co kochają jesień i na tych co jej nienawidzą. Tak, upraszczam, ale to bardzo szczególna pora roku. Jakoś nie mówi się o depresji letniej ani zimowej, a o jesiennej. Szara, bura i ponura aura sprzyja dołkom psychicznym. Melancholijny nastrój wygania gdzieś cały zapał do działań twórczych. Brakuje nam energii. Co z tym zrobić? Read more
Medytacja na fotelu dentystycznym
Od kilku dni bolał mnie ząb, więc zmuszona tym faktem poszłam dziś do dentysty. Niestety nie mam nawyku regularnego kontrolowania stanu swoich zębów, ale cóż, nie o tym chcę napisać. Z zainteresowaniem zauważyłam, że cały proces odbył się z pełną świadomością tego, co się ze mną dzieje. Nie lubię dentystów. Boję się wizyt, to chyba jakaś zakodowana trauma z dzieciństwa, bo od kilkunastu lat leczę wszystko ze znieczuleniem. Mimo wszystko, nie jest to przyjemna sprawa i dziś dokładnie zaobserwowałam w jaki sposób mój organizm reaguje na tego rodzaju stres. Read more
Do czego mogą się przydać „niezdrowe” rzeczy
Niewiele nowości ostatnio tu się pojawiało. Przerwa była związana, jak to najczęściej bywa, z różnymi zawirowaniami życiowymi oraz z podróżami. Mam jednak nadzieję wrócić do regularnego publikowania tekstów, bo tematów się zebrało sporo. Wciąż coś się zmienia, przychodzi, odchodzi, mam wrażenie, że coraz szybciej.
Dziś chciałabym napisać o pewnych doświadczeniach z ostatnich miesięcy, związanych ze „zbaczaniem z dobrej ścieżki” i co może z tego dobrego wynikać.
Read more
Jak wyzdrowieć w jeden dzień (3)
Pewnie jesteście ciekawi – i jak poszło? Zadziałało? No cóż, chyba najuczciwiej będzie powiedzieć, że sukces był połowiczny.
Wstałam o 7 i poszłam prowadzić zajęcia, czułam się całkiem dobrze. Wszystkie objawy choroby nie znikły, ale czułam, że mam energię i siłę. Kryzys przyszedł koło 11, gdy sił nagle się zrobiło mniej i zaczął mi dokuczać katar. Teraz jestem w domu i po napisaniu tego wpisu kładę się zdrzemnąć. Na 16 mam kolejne zajęcia. Read more




