Trzęsienia ziemi w świecie i w nas

Approaching the Blue Lagoon

Możemy potraktować to, co dzieje się z Ziemią jako element naszego życiowego procesu.

Przyznam, że od jakiegoś czasu nieszczególnie wytrwale śledzę wiadomości, wychodząc z założenia, że to, co serwują nam media to i tak w większości niewiele znacząca papka. Wychodzę też z założenia, że jak coś jest ważne to i tak prędzej czy później dotrze do mnie informacja. Tak właśnie było z wieściami na temat trzęsienia ziemi na Haiti. Ale właściwie to nie o moich zwyczajach chciałam napisać, a o pewnej idei, która przy tej okazji do mnie powróciła.

Idea jest prosta, acz konsekwencje niesie dalekie: my i świat to jedno. W jakimś sensie i na jakimś poziomie, oczywiście. W pracy z procesem rozróżnia się kilka sposobów ujawniania się informacji (procesu), mówimy o kanałach prostych: słuchowym, wzrokowym, propriocepcji i ruchu. Istnieją też dwa szczególne kanały złożone: relacji i świata. Chciałabym skupić się na tym ostatnim, nie wchodząc (na razie) jakoś specjalnie w teorię dotyczącą samych kanałów i sygnałów przez nie przepływających. Read more