Kim jestem, kiedy nie jestem tym, kim myślę, że jestem.
Parę miesięcy temu na konferencji na temat mindfulness z prawdziwą przyjemnością wysłuchałam (między innymi) wykładu Wojciecha Eichelbergera. Spotkanie to utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to wspaniały człowiek. Tytuł tego artykułu jest z kolei zainspirowany innym wykładem na wspomnianej konferencji. Ale nie to jest najważniejsze. Wykład Eichelbergera zainspirował mnie do zaproszenia was do przeprowadzenia pewnego eksperymentu. Ćwiczenie, które przedstawię (sama je w trakcie pisania robiąc) jest buddyjsko-szamańskie, a przynajmniej w tych dwóch systemach ja się z nim spotkałam. Jest też odwrotnością tradycyjnej zachodniej psychologii, która kieruje się raczej ku umacnianiu ego i własnej tożsamości, a nie uwalnianiu tych struktur. Uważam, że obie strony są potrzebne, a ponieważ kreowanie sztywnego utożsamiania się ze swoimi rolami dominuje w naszym społeczeństwie, warto zobaczyć co jest po drugiej stronie. Read more



