Wesołych Świąt
Wszystkim moim Drogim Czytelnikom życzę wszystkiego dobrego na ten świąteczno-wiosenny czas. Niezależnie od tego jakie (i czy) święta obchodzicie, niech będzie to czas wypełniony tym, czego wam najbardziej potrzeba (bo jedni chcą spokoju, a inni energii pobudzającej do życia, komuś przyda się chwila zadumy, a komuś innemu wręcz przeciwnie – wyłączenie na chwilę myślenia…).
Początek wiosny to szczególny czas, w którym stare śmieci są sprzątane, spod zeszłorocznych liści wyłaniają się młode, zielone, pełne optymizmu roślinki, a cały świat otwiera się na nowe. Podziękujmy więc staremu, bo bez niego dziś nie wyglądałoby tak, jak wygląda, i przyjmijmy w siebie świeżą energię, która popchnie w objęcia cieplejszego i bardziej kolorowego świata.
Świątecznie
Drodzy Czytelnicy, Znajomi i Nieznajomi, chciałabym życzyć Wam wszystkiego dobrego na ten świąteczny czas. Usłyszałam ostatnio coś, co uderzyło mnie trafnością. Mianowicie, mamy tendencję do pokładania zbyt wielkich nadziei i oczekiwań w Świętach, wszędzie wkoło mówi się, że to czas pojednania, miłości, że wszyscy powinni być dla siebie mili i dobrzy. To piękny ideał, jednak życie jest takie, jakie jest – różne. Nieporozumienia zdarzają się, a napięcie spowodowane oczekiwaniem, że wszystko będzie jak z obrazka, zwiększa jedynie prawdopodobieństwo, że coś pójdzie “nie tak”. Myślę więc, że może lepiej raczej nastawić się na akceptację tego jak jest, tego jacy są nasi najbliżsi, zamiast oczekiwać, że nagle magicznie się zmienią? Może jak odpuścimy oczekiwania związane z tym jak powinno być, to wszystko popłynie trochę swobodniej? Święta to bez wątpienia ważny czas, ale nie przeceniajmy go, w końcu żyjemy i współ-żyjemy każdego innego dnia, i każdy dzień jest na swój sposób wyjątkowy.
Życzę wam wszystkiego dobrego w Święta i oby świąteczny nastrój starczył na jak najdłużej w tym i przyszłym roku.
photo credit: Darwin Bell
Zmiany
Zmiany, zmiany…nieuchronne są, ten banał znamy wszyscy. Jak widzicie, zaszły zmiany na tej stronie, te widocznie i niewidoczne. Widoczne to nowa szata graficzna, bo stara…przestała mi się podobać. Miała być inna skórka, bardziej “profesjonalna”, ale nie chciała się dogadać z najnowszym WordPressem. Znalazłam więc coś takiego, ma być prosto i przejrzyście, mam nadzieję, że jest. Nie wykluczam dalszych zmian. Nadal potrzebne jest logo. Zmiany niewidoczne to nowy serwer, przenieśliśmy się za Wielką Wodę, dzięki gościnności Lan. Read more
Mam dwa latka – chodzę i zaczynam mówić :)
Oczywiście nie ja (moje urodziny będą w marcu), a blog Poza Schematy. Jakoś lubię takie rocznice, można spojrzeć z pewnej perspektywy na to, co się do tej pory zrobiło. Pamiętam dokładnie jak wiele kosztowała mnie decyzja o założeniu tego bloga, ile czasu spędziłam nad wymyślaniem nazwy i przełamywaniem swoich obaw. Że się nie spodoba, że nie mam nic nowego do powiedzenia, itd. Na szczęście z pomocą kilku osób pomysł został zrealizowany. 152 artykuły i ponad 1500 komentarzy to nie jest jakoś powalająco wiele, porównując z różnymi innymi blogami. Ale jak to mówi Marshall Rosenberg, porównywanie się to prosta droga do zniszczenia sobie dobrego samopoczucia. A inni jeszcze mówią: nie ilość a jakość. Pewnie, chciałabym pisać częściej, ale nie mam tyle czasu, a czasami najzwyczajniej nie mam ochoty czy też tak zwanej weny twórczej. Cieszy mnie za to dość stabilny wzrost ilości odwiedzających. Średnio 350-400 wejść dziennie to chyba całkiem sporo, jak na mimo wszystko taki niszowy blog (nie wiem, nikt więcej się nie chwali statystykami
). Read more
W Nowy Rok…
Rok temu popełniłam wpis, który równie dobrze mogłabym napisać i dziś, więc odsyłam. Jest o postanowieniach, podsumowaniach i rytuałach. Ostatni wpis w 2008 roku będzie bardziej osobisty i dość chaotyczny, bo tworzony w środku nocy. Mam wolne, wychodzę na chwilę z roli i nie będę nic radzić ani się wymądrzać, za to porozmyślam trochę na głos. Read more
Co powiedział mi nosorożec.
Śmiejcie się, śmiejcie. Ale pewnego razu, po fantastycznym masażu, w półśnie pokazał mi się nosorożec. Zdziwiło mnie to bardzo, bo to takie mało “nośne” zwierzę jeśli chodzi o symbolikę. Ludziom ukazują się groźne pumy, majestatyczne orły i inne dostojne niedźwiedzie, a tutaj nosorożec – ciężki i niezbyt ładny. Szukałam w symbolice indiańskiej, no ale to nie do końca ten kontynent
Udało mi się w końcu znaleźć miejsce z informacją na temat symboliki nosorożca, bo byłam ciekawa co może się kryć poza tym, co najbardziej oczywiste – siła, moc, wielkość.





