Siedem duchowych praw sukcesu (2)
Oto kontynuacja opisu duchowych praw sukcesu autorstwa Deepaka Chopry.
4. Prawo najmniejszego wysiłku
„Obserwując aktywność przyrody, widzisz, że zużywa ona jak najmniej wysiłku. Trawa nie stara się rosnąć, po prostu rośnie. Ryby nie usiłują pływać, po prostu pływają. Kwiaty nie usiłują kwitnąć, kwitną. Ptaki nie usiłują latać, latają. Taka jest ich właściwa natura. (…) Naturą słońca jest świecić. Naturą gwiazd jest błyszczeć i mrugać. A naturą człowieka jest realizować swoje marzenia lekko i bez wysiłku.”
Jak to zrobić? Jak nie marnować energii na opór i dać się ponieść prądowi życia? Chopra proponuje kultywowanie trzech postaw. Pierwsza z nich to akceptacja wszystkich osób i zdarzeń, które napotykamy na swojej drodze i uznanie, że każda chwila jest taka, jaka powinna być. Można pragnąć, aby rzeczy w przyszłości były inne, ale punktem wyjścia jest akceptacja chwili obecnej taką, jaka jest. Druga postawa to odpowiedzialność, którą autor przedstawia jako zdolność do twórczego zareagowania na sytuację, taką jaka obecnie jest. Z tego wypływa brak obwiniania innych i samego siebie. W zamian za to, podejmujemy działanie, które jest wyrazem odpowiedzialności. Trzecia postawa to niezmaganie się, które oznacza zrezygnowanie z potrzeby przekonywania innych do swojego punktu widzenia. Obrona swojego punktu widzenia zabiera dużo energii, którą można inaczej spożytkować, a dodatkowo usztywnia nas w naszych przekonaniach.
Pisząc powyższy akapit naszła mnie olśniewająca myśl, że dla mnie osobiście najtrudniejszy jest ostatni punkt, co w efekcie odbija się na akceptacji chwili obecnej.
5. Prawo intencji i pragnienia
„Świadoma zmiana dokonuje się dzięki dwóm właściwościom świadomości: uwadze i intencji. Uwaga niesie energię, a intencja przemienia. Wszystko, na co zwrócisz uwagę, umocni się w twoim życiu. Wszystko od czego odwrócisz uwagę, będzie więdło, rozpadało się i znikało. Tymczasem intencja uruchamia przemianę energii i informacji. Intencja organizuje swoje własne spełnienie.”
I to, co chyba najważniejsze dla mnie w tym rodziale: „Intencja to potęga, albowiem jest pragnieniem bez przywiązywania się do rezultatu.”
Czyli pragnienie i idąca za tym intencja związana z jakimś celem ma o wiele mniejszą moc, gdy skupiamy się i przywiązujemy do końcowego efektu, spełnienia. Zamiast tego, nasza intencja dotyczy przyszłości, ale uwaga skupiona jest na chwili obecnej. Ma to sens, bo przecież przyszłość zależy od tego, co dzieje się w danym momencie, jeśli dziś nie posieję, jutro nie zbiorę. Uwaga w teraźniejszości ma moc wpływającą na przyszłość. Uwaga skupiona jedynie na przyszłości odrywa od faktycznego aktu tworzeniai daje energię wyobrażonym przeszkodom stojącym na drodze do celu.
O nieprzywiązywaniu była już mowa, ale Chopra poświęcił tej zasadzie osobny kawałek.
„Tylko zaangażowanie się bez oczekiwań może przynieść radość i śmiech. (…) Taka postawa oznacza wchodzenie w nieznane w każdej chwili naszego istnienia. Nieznane jest polem wszelkich, zawsze świeżych, zawsze nowych możliwości, stale gotowym, żeby przejawić je w tysiącach form.”
Ja poznałam ideę nieprzywiązywania się w trakcie pracy w ramach terapii Simontona. Tam bardzo istotna jest wiara w wyzdrowienie, przy jednoczesnej akceptacji wszystkich możliwych wyników. Dzięki temu odchodzi stres związany z kurczowym trzymaniem się swoich wyobrażeń. Taka postawa daje wolność.
Poza tym, nieprzywiązywanie się otwiera przed nami możliwości, których nawet nie jesteśmy sobie w stanie w danym momencie wyobrazić. „Tak czy inaczej zamierzasz podążać w określonym kierunku. Jednakże między punktem A i punktem B leży nieskończona liczba możliwości”, jak pisze autor. Dzięki temu jesteśmy elastyczni w naszych działaniach.
7. Prawo dharmy, czyli celu życia.
„Prawo dharmy powiada, że przejawiliśmy się w ciałach fizycznych, aby wywiązać się z określonych zadań. (…) Zgodnie z tym prawem masz niepowtarzalny talent i niepowtarzalne możliwości wyrażania go.”
To prawo jest najbardziej „duchowym” prawem ze wszystkich i zakłada rozwój na ścieżce duchowej (pozostałe da się „przefiltrować”, ale w końcu tytuł mówi sam za siebie). Prawo dharmy składa się w skrócie z trzech nauk. Po pierwsze, wszyscy jesteśmy na Ziemi, aby odkryć naszą boską wewnętrzną naturę. Po drugie, zadaniem każdego człowieka jest wykorzystywanie swego niepowtarzalnego talentu. Po trzecie, wyrażanie tego talentu powinno być wykonywane w służbie ludzkości, czyli pomagać innym ludziom. A to można robić na nieskończenie wiele sposobów.
Brzmi to pięknie, niezależnie od wiary (czy jej braku) w reinkarnację, zdecydowanie dobrze jest robić coś w zgodzie ze sobą i swoim wewnętrznym poczuciem powołania. Jednak nikt nas nie uczy od małego odkrywania swoich talentów i podążania ich drogą. Młodzi ludzie często są zagubieni i nie wiedzą, co chcą robić, a później wykonują nie dającą satysfakcji pracę. Chopra nie daje niestety recepty na odnalezienie swojej dharmy, czyli celu życia. Chyba warto podrążyć ten temat, bo sposobów na jego odkrycie jest kilka. Przede wszystkim, trzeba chcieć go znaleźć i zmierzyć się ze zmianami, jakie może to nieść. Ale to temat na inny artykuł
Wracając do książki, wydaje mi się, że jest to ciekawe kompendium pewnych wskazówek, których stosowanie raczej nie zaszkodzi, a może pomóc. Momentami tekst może sprawiać wrażenie niespójnego, może dlatego, że autor posługuje się pewnymi sformułowaniami, które nie są do końca wyjaśnione. Taka cena małej objętości książki. Dla niecierpliwych albo chcących przejść od gadania do działania, książka ta może być świetnym przewodnikiem, bo nie pytamy już „dlaczego” i „jak to działa”, ale „jak to zrobić”. Oczywiście, można ją nazwać ezoterycznym bełkotem, ale to już każdy musi sam ocenić.
Nie jest to na pewno najważniejsza książka jaką czytałam, ani też nie uważam, że „każdy, musi, koniecznie”. Znam inne, które bardziej nadawały by się do tej kategorii. Jednak z wyżej wymienionych powodów, stwierdziłam, że może komuś przyda się takie streszczenie. I tak uważam, że lepiej robić jedną rzecz, a dobrze, niż czytać o setkach różnych (błąd, który sama często popełniam…).
Pozdrawiam i wypatrujcie kolejnych tekstów, już mniej odtwórczych, wkrótce.
Wszystkie cytaty są autorstwa Deepaka Chopry pochodzą z książki “Siedem duchowych praw sukcesu”.
Potrzebujesz inspiracji? Daj się się zainspirować dzienną porcją ciekawych myśli wprost do Twojej skrzynki.







hej, fajnie że ‘w końcu’
ukazała się dalsza część wypatrywałem jej codziennie, bardzo trafne są treści zawarte w tych punktach i prawdopodobnie skuszę się i przeczytam książkę w całości, dobrze że jest w miarę zwarta, wg mnie to jest duża zaleta, czasem od ‘duchowego bełkotu’ i natłoku mądrych słów nic wielkiego się nie zmienia, a zwarta kompozycja jednocześnie omawiająca wszystko co najważniejsze, to coś przyda się nie tylko mnie, ale pewnie też innym czytelnikom blogu, oczywiście wg uznania każdego z osobna
, czekam na dalsze wpisy i pozdrowienia dla Autorki i wszystkich czytających bloga
do następnego
Znów mam chęć to powiedzieć
DZIĘKUJĘ
Swietny artykul. Wielkie dzieki!
Ciekawy ale nie latwy do realizacji:)
to jakby okrywanie prawdy, korą się zawsze mialo w sobie, tylko chciaż tyle wiadomości mamy podane na tacy, to życie na codzien zasłania nam prawdę róznymi iluzjami, Jeżeli chodzi o ksiażki to czasem można czytać stosy mądrych ksiażek i powiemy ” no fajne i fajnie prawda prawda, ale nic nie wniesie nam to do życia, ale bywa też zapisane zdanie, które potrafi wywrócić życie całe do góry nogami i wtedy czujemy że to dla nas, ze właśnie to mieliśmy przeczytać i czasami może za duzo mam tych ksiazek za dużo wiedzy i straszny bałagan: co z nią ? jak to poszufladkować, ale wiem że warto dalej czytać by trafić na „swoje” zdanie…”
Prawo najmniejszego wysiłku mogłoby kojarzyc się z lenistwem;). Z drugiej strony wiedząc czego się pragnie dokonac w życiu zaczyna działac się bez wysiłku, z naturalną motywacją i pewnie o to chodziło.
Polecam również 10 uniwersalnych praw sukcesu:
http://www.eioba.pl/a/3898/10-uniwersalnych-praw-sukcesu