Siedem duchowych praw sukcesu (1)

Big Budda&佛光普照Niedawno w biblioteczce znajomych wpadła mi w oko niewielka książeczka Deepaka Chopry „Siedem duchowych praw sukcesu”. Przyznam, że raczej stronię od książek, które już na okładce obiecują mi pomoc w spełnianiu swoich marzeń i osiąganiu sukcesu, ale niewielka objętość skłoniła mnie, by jednak dać książce szansę podczas podróży z Warszawy do Gdańska. I była to dobra decyzja.

Chopra w zwięzły sposób przedstawia pewne „prawa” czy też może zasady, których trzymanie się może pomóc nie tylko w osiąganiu sukcesu, ale przede wszystkim w spokojniejszym i szczęśliwszym życiu. Nie odkrywa on nic nowego w stosunku do tego, co już zostało napisane (czy raczej przeczytane przeze mnie), ale pisze jasno, konkretnie i daje praktyczne wskazówki. I sztuką nie jest przeczytać tę książkę, a wykorzystać jej mądre zalecenia w codziennym życiu, nie dając się zwieść pozorom, że niektóre z nich są banalne i proste. Wydaje mi się, że praca nad realizacją nawet jednego z tych praw może zaowocować potężnymi zmianami w życiu.

Chciałabym przedstawić Wam w skrócie siedem duchowych praw, o których pisze Chopra, wraz z moimi przemyśleniami.

1. Prawo czystej możliwości

„Według tego prawa jesteśmy w swej istocie czystą świadomością. Czysta świadomość, to czysta możliwość; jest to pole wszystkich możliwości i nieskończonego tworzenia. (…) Gdy odkryjesz swoją podstawową naturę i poznasz kim naprawdę jesteś, przekonasz się, że w samej tej wiedzy zawiera się zdolność realizacji każdego twojego marzenia, ponieważ jesteś wieczną potencjalnością, niezmierzonym zbiorem możliwości wszystkiego, co było, co jest i będzie.”

Podstawowe założenia zawarte w tym prawie mówią o tym, że jesteśmy jednością z wszechświatem, który ma nieskończoną moc kreacji. I jeśli przefiltrujemy całą tę duchową terminologię, to sednem jest skontaktowanie się z własną wewnętrzną mocą i uwierzenie we własne możliwości. Zamiast odczuwać bezsilność, możemy wziąć życie we własne ręce. Poczucie własnej mocy jest też związane z czymś, co Chopra nazywa „ukierunkowaniem na Jaźń” – w przeciwieństwie do skupiania się na przedmioty i świat zewnętrzny, które z kolei zwiazane jest z ego jako punktem odniesienia.

„Ego jednak nie jest tym, kim naprawdę jesteś. Ego to twój wizerunek własny jaki sobie stworzyłeś, maska, którą przywdziewasz wobec innych, rola, jaką grasz. Twoja maska czuje się wspaniale, kiedy jest aprobowana. (…) Prawdziwa Jaźń, czyli twój duch twoja dusza, jest zupełnie od tego wolna. Niewrażliwa na krytykę, nie lęka się żadnych trudności, nie czuje się od nikogo gorsza.”

Czyli zamiast szukać pozornej mocy w przedmiotach, władzy, pieniądzach, należy odkrywać swoją prawdziwą wewnętrzną moc. Jak to robić? Autor podaje kilka sposobów:

Praktyka milczenia – po to, aby poświęcić trochę czasu na to, by po prostu być, nie zagłuszając samego siebie przez telewizję, książki czy rozmowy z innymi. Dzięki temu możemy wejść w lepszy kontakt z samym sobą i doprowadzić do uspokojenia wewnętrznego dialogu.

Praktyka nieosądzania – ocenianie, analizowanie, klasyfikowanie, to czynności, którymi karmi się nasz niespokojny umysł. Odpuszczając tego rodzaju działanie, dajemy sobie więcej wewnętrznej przestrzeni i znów – wyciszamy umysł.

Kontakt z przyrodą - aby doświadczyć inteligencji i mocy tworzenia skrytej w każdej żywej istocie.
2. Prawo dawania

.:*For You*:.Podstawą tego prawa jest założenie, że wszechświat działa na zasadzie dynamicznej wymiany.

„Ponieważ pomiędzy twoim ciałem, umysłem a wszechświatem zachodzi stała dynamiczna wymiana, zatrzymanie krążenia energii jest niczym zatrzymanie przepływu krwi. Kiedy krew przestaje płynąć, wówczas zaczyna krzepnąć, gęstnieć, obumierać.”

I dlatego aby doświadczać obfitości musimy pamiętać zarówno o braniu jak i o dawaniu. Niektórzy nie potrafią dawać, bo wciąż boją się, że będąc mieć czegoś zbyt mało. Inni nie potrafią otrzymywać, w poczuciu niezasłużenia sobie na daną energię. Zasada ta dotyczy wszelkich przejawów energii – miłości, pomocy, dawanej uwagi, dóbr materialnych, pieniędzy…

Czy otrzymujesz z taką samą łatwością, jak dajesz i vice-versa? Czy robisz to z radością i intencją uszczęśliwiania tak dającego jak otrzymującego? Czy dając odczuwasz radość, a twoje dary są bezwarunkowe?

„Jeśli pragniesz zostać pobłogosławiony wszelkimi dobrami życiowymi, naucz się po cichu życzyć każdemu człowiekowi wszelkich dóbr w życiu.”

To, co wydaje mi się nad wyraz istotne, to fakt, że sama intencja, dobra myśl, życzliwość są dawaniem. Wcale nie jest tak, że wszechświat wszystko rozlicza w tej samej „walucie” :) A może raczej zamienia wszystko na wspólną, energetyczną walutę. Nie musimy koniecznie dawać innym pieniędzy, jeśli sami ich nie mamy. Energia jest sprytna i potrafi się manifestować na wiele różnych sposobów. Ważne jest, aby zmienić myślenie o swoich zasobach i zobaczyć jak wiele posiadamy, nawet jeśli z pozoru brakuje nam tego czy tamtego. Dawać możemy na różne sposoby (np. tak), a nasza kreatywność z pewnością nas wspomoże w tym akcie. A ostatecznie, połączenie się z polem czystej możliwości powoduje, że jesteśmy bogaci z natury i każda nasza potrzeba może zostać zaspokojona.

3. Prawo karmy, czyli prawo przyczyny i skutku

„Prawo karmy jest proste. Wszyscy słyszeliśmy powiedzenie „Co zasiejesz, to zbierzesz”. Jest oczywiste, że jeśli chcemy stworzyć szczęście w życiu, musimy nauczyć się zasiewać ziarna szczęścia. Dlatego karma zakłada świadome dokonywanie wyboru.”

Niezależnie od tego, czy wierzymy w reinkarnację i karmę, prawo to odnosi się do dwóch ważnych spraw: skutków naszych czynów i świadomego podejmowania decyzji, czyli wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. W każdej chwili życia dokonujemy wyborów, w pewnym sensie stajemy się tym, czym są nasze wybory. A przecież lepiej, by były świadome niż bezwiedne. Chopra proponuje przed podjęciem jakiejkowiek decyzji zadać sobie dwa pytania i słuchać odpowiedzi płynącej z serca. Pierwsze to „jakie będą konsekwencje?”, a drugie „Czy wybór, którego teraz dokonuję przyniesie szczęście mnie i ludziom z mojego otoczenia?”. Ważne jest, by nie zastanawiać się głową (analizować umysłem), a słuchać wewnętrznej odpowiedzi płynącej przez ciało. Bo ciało zna odpowiedź.

„Uświadamiając sobie istnienie owych ziaren, które muszą wykiełkować, stajesz się świadomym twórcą rzeczywistości. Dzięki temu, że coraz bardziej świadomie podejmujesz decyzje, zaczynasz działać w sposób wspierający rozwój ewolucyjny – twój własny i osób z twojego kręgu. I nic więcej nie musisz robić.”

cdn.

Wszystkie cytaty są autorstwa Deepaka Chopry pochodzą z książki „Siedem duchowych praw sukcesu”.


Potrzebujesz inspiracji? Daj się się zainspirować dzienną porcją ciekawych myśli wprost do Twojej skrzynki.

Joanna
Sprawczyni całego zamieszania...

Komentarze

9 Odpowiedzi na “Siedem duchowych praw sukcesu (1)”
  1. Psychika.net pisze:

    Ładnie napisane. Prawie uwierzyłem:)

  2. Antylicho pisze:

    Przecież to takie proste z tymi rozsiewanymi ziarnami. Odwiedzasz blogi swoich znajomy, przyjaciół i zasiewasz swój komentarz który jak gleba będzie odpowiednia zakiełkuje i da odpowiednie zbiory. Tak samo jest w życiu lecz ziarna należy pielęgnować bo plony mogą być lepsze lub gorsze. Gdy robimy to świadomie i z rozwagą plony mogą być spore. To samo jest w życiu. Nasz działanie, postępowanie pozwoli otrzymać tak jak zasialiśmy.
    pozdrawiam

  3. reflection pisze:

    tak się rozpędziłem z czytaniem :) że się zdziwiłem, że nie ma jeszcze dalszej części, tzn że kończy się na 3cim punkcie, czekam na następne, ostatnio mam coś takiego, że jakoś ciężko mi się zabrać za czytanie tego typu materiałów, jak myślicie – opór przed zmianą, czy instyktownie mój organizm wie, że potrzebuje przerwy? ja raczej stawiam na pierwsze, z kolei czasem popadam w czytanie za którym nie idzie za wiele zmian.. sam nie wiem co lepsze, jak często wy czytacie tego typu blogi?

  4. Joanna pisze:

    Antylicho: tak, wydaje mi się, że czasem wystarczy krótka refleksja, że to, co robimy, będzie miało jakieś skutki później, a nie tylko teraz. Choć czasem ciężko przewidzieć co się stanie dalej.
    Reflection: część druga już wkrótce :) ja osobiście czasem mam przesyt tego rodzaju wiedzy i są okresy, kiedy nie czytam nic albo prawie nic. Bo samo czytanie tak naprawdę zmian nie powoduje, powodują je nasze refleksje, decyzje i działania.

  5. Mona pisze:

    Rowniez przeczytalam ta ksiazke. Dziekuje za to bardzo dobre streszczenie w jezyku polskim! W zasadzie ta ksiazka to tylko mala czesc mysli (opakowana w marketingowo dobrze dobrany tytul) zawartych w innych ksiazkach Chopry, ktore osobiscie uwazam za bardziej godne polecenia (np. The Book of Secrets).

  6. Paulina pisze:

    Poczucie wewnętrznej mocy to niezwykłe doświadczenie. Takie chwilowe „zawiśnięcie” w sobie, następnie ocknięcie się w tym czymś co nazywamy rzeczywistością z kumulacją naszej siły na działania typowo użyteczne. To piękne, gdy wszyscy mówią ci: „co ty robisz?”,a ty po prostu czujesz to w każdym cm ciała, że wiesz co robisz! Dopiero teraz właśnie wiesz. No niestety jest to początek drogi do spełnienia się, ale za to jaki :>

  7. Joanna pisze:

    @Mona: o tak, ta książka jest mocno marketingowo nakręcana. Jest krótka i podsumowująca, to może być zaleta, dla kogoś kto potrzebuje konkretów. Jak będę miała trochę czasu to pewnie zajrzę do jakiejś innej pozycji Chopry, dzięki za polecenie.
    @Paulina: nic tylko gratulować dobrych pierwszych kroków :)

  8. Telemach pisze:

    A kiedy można spodziewać się dalszego ciągu? Trudno się ustosunkować do fragmentu a i chce się dalej…

  9. komentarz?
    hmmm…

    Totalna Bzdura!
    jak można sprowadzić Tajemnice Życia to kilku praw zawartych w kilka zdań?

    To nie jest możliwe… ludzkość nie obudzi się nigdy, jeśli dalej będzie wierzyć w takie bzdury!

    Do tego nie potrzeba słów! Wystarczy zamknąć oczy a już zaczyna po plecach przebiegać dreszcz uroczej fascynacji Kosmosem!

    No, ale jeśli życie to cierpienie… to lepiej jest umierać tutaj i teraz…

    Uświadom sobie, że Wszystko wkoło Ciebie to Tajemnica Tajemnic w Tajemnej Sekretnej Formie, której nie wolno dotykać, ani zgłębiać…

    Nie jesteś?

    Nie czytasz?

    nie czujesz grawitacji?

    Celem zycie nie jest radość?

    Wszystko inne tylko nie radość, prawda?

    Obowiązki, praca, kariera… tylko nie Radość, ponieważ Radość obezwładnia…

    Wszystko inne tylko nie Radość…

    a dlaczego nie śmierć?

    Dlaczego ludzie umierają?
    Kto jeszcze wie?

    Ponieważ nie zastanowili się ani jednej chwili nad tym, że każdy człowiek musi umrzeć. Nie zastanawiasz się nad tym jednym zdaniem „każdy człowiek musi umrzeć” i tylko dlatego, żyjesz tak jak żyjesz, robisz to co robisz… i nie widzę w Tym Twojej radości…

    doskonale umiem odróżnić człowieka, który żyje w Radości! To widać… u Ciebie tego nie Ma!

    u Ciebie jest ciągła Walka o przetrwanie, pomimo tego, że Jesteś Twórcą Wszechświata!

    Walczysz… o każdy grosz.. nawet o 350 PLN, niezwykłe! :(

    KONKRETY?

    KONKRETY?

    KONKRETY?

    pieniądze!
    konkrety to pieniądze!

    babrasz się w tym ezoterycznym gównie, ponieważ nie masz pieniędzy.. gdybyś miała mnóstwo pieniędzy nie przyszłoby Ci do głowy, żeby czytać takie książki czyli jak osiągnąć sukces?

    Człowiek w chwili twórczej Extasy nie czyta… tylko pisze! Tworzy!

    Poczytaj lepiej FAKT, Gazeta Wyborcza i przekonaj się w jakiej iluzji żyje 99% ludzi w tym kraju… Ty nie czytasz FAKT, ponieważ wiesz, że to bzdury, ale 99% ludzi to czyta i kupuje… dlaczego?

    Ponieważ dla nich to jest ich model rzeczywistości… zacznij ich dotykać! Budzić!

    Przestań czytać takie głupoty!
    Zacznij coś robić…

    chyba się nie boisz?

    Lęk przed sukcesem?

    Nie możliwe?

    No tak, ponieważ wtedy w Twoim życiu może pojawić się mnóstwo łatwych pieniędzy!

    Łatwa Kasa!

    Najłatwiejsze 350 PLN w świecie!

    i życie staje się łatwe!

    pieniądz czyni życie łatwym i radosny,
    ale nikt Tego nie wie.. jeszcze nie WIE!

    i nie chce wiedzieć, że pieniądz czyni życie łatwym, ponieważ to niszczy CEL ŻYCIA jakim jest rozwój i uczenie się…

    pozostaje tylko RADOŚĆ!

    Pieniądz czyni życie łatwym, a łatwe życie prowadzi do Piekła!

    Nie chcesz chyba skończyć w Piekle!

    ?

    W diabła nie wierzysz?

    W piekło też nie?

    I nie możesz sobie wyobrazić, że miesięcznie możesz wydawać więcej niż 5 000 PLN na nowy laptop i wiele innych rzeczy?

    Wcześniej musisz na to zapracować, tak?

    Nie możesz sobie wyobrazić, że wydajesz miesięcznie coraz więcej i więcej…

    bo co wtedy pomyślisz o Wszechświecie?

    że po co on tutaj jest?

    jesteś?

    Jakub Sałacki

    p.s.
    i to była oczywiście reklama

Wypowiedz się

Powiedz, co myślisz...
a jeśli chcesz wyświetlać swoje zdjęcie, użyj gravatara!

//19 mar 2009 ·