Mam dwa latka – chodzę i zaczynam mówić :)
Oczywiście nie ja (moje urodziny będą w marcu), a blog Poza Schematy. Jakoś lubię takie rocznice, można spojrzeć z pewnej perspektywy na to, co się do tej pory zrobiło. Pamiętam dokładnie jak wiele kosztowała mnie decyzja o założeniu tego bloga, ile czasu spędziłam nad wymyślaniem nazwy i przełamywaniem swoich obaw. Że się nie spodoba, że nie mam nic nowego do powiedzenia, itd. Na szczęście z pomocą kilku osób pomysł został zrealizowany. 152 artykuły i ponad 1500 komentarzy to nie jest jakoś powalająco wiele, porównując z różnymi innymi blogami. Ale jak to mówi Marshall Rosenberg, porównywanie się to prosta droga do zniszczenia sobie dobrego samopoczucia. A inni jeszcze mówią: nie ilość a jakość. Pewnie, chciałabym pisać częściej, ale nie mam tyle czasu, a czasami najzwyczajniej nie mam ochoty czy też tak zwanej weny twórczej. Cieszy mnie za to dość stabilny wzrost ilości odwiedzających. Średnio 350-400 wejść dziennie to chyba całkiem sporo, jak na mimo wszystko taki niszowy blog (nie wiem, nikt więcej się nie chwali statystykami
).
Pisanie tego bloga sprawia mi ogromną radość. Często pozwala mi „przepracować” własne sprawy, problemy, wątpliwości, a także poukładać sobie różne myśli w głowie. Z drugiej strony otrzymuję od moich czytelników mnóstwo pozytywnych informacji zwrotnych, zarówno w komentarzach, jak i w prywatnych mailach. Tak, przyznaję bez bicia, moje ego czuje się dzięki temu połechtane. A jednocześnie cieszę się, że to co piszę, może komuś w jakikolwiek sposób pomóc. To taki mój kamyczek do globalnego ogródka zmieniania świata na lepsze. Oczywiście nie wszystkim podoba się moje otwarte podejście do spraw ludzkiej psychiki i życia, i fakt, że nie trzymam się jedynie ścisłych, naukowych, „prawdziwie” psychologicznych prawd. Ostatnio ktoś mnie nawet ostrzegał, że mój „szamanizm” może się dla mnie źle skończyć i radził czytać Biblię. No cóż, każdy ma prawo do swojej opinii, a ja będę się trzymać tego, że lepiej jest wiedzieć, poznawać, kwestionować, sprawdzać, eksperymentować, mieszać, łączyć i integrować, a nie zamykać się w murach jedynie słusznych, dobrych i poprawnych prawd. Jeśli ktoś mi mówi, że znalazł jedyną i najlepszą drogę do czegokolwiek, jestem podejrzliwa.
Niezmiernie cieszy mnie również, że coraz częściej pod artykułami pojawiają się różne dyskusje. Jestem zawsze ciekawa waszych doświadczeń, opinii i uważam, że sensowna dyskusja i wymiana poglądów jest wspaniałym narzędziem do poszerzania horyzontów. Zachęcam Was do aktywnego udziału w tej przestrzeni, która w jakiś sposób jest wspólna. Jestem też otwarta na propozycje tematów, które mogłyby zostać przeze mnie poruszone. Co prawda życie wciąż przynosi nowe tematy, ale może macie jakieś szczególne potrzeby.
Pamiętacie, jak w szkole podstawowej przynosiło się cukierki dla wszystkich, jak miało się urodziny? Niestety wirtualnie cukierków nie mogę rozdać, ale przygotowałam mały prezencik. Wybrałam kilka najważniejszych (moim zdaniem) tekstów z ostatniego roku i zrobiłam eleganckiego pdf’a. Możecie komuś przesłać, możecie wydrukować (o ile będzie taka potrzeba, pamiętajmy o lasach…), możecie kopiować ile wlezie. Prezentem dla mnie będzie promocja
Pozdrawiam Was, drodzy Czytelnicy i dziękuję za miłe towarzystwo
p.s. A gdyby ktoś chciałby zrobić mi prezent, to szukam przyjaznego, cierpliwego i twórczego grafika do współpracy. Strona potrzebuje logo…
Potrzebujesz inspiracji? Daj się się zainspirować dzienną porcją ciekawych myśli wprost do Twojej skrzynki.






Dopiero poznaje tą stronkę. Ale już wiem, że będę tu często zaglądać. Taka moja chwila by zatrzymać się w tym pędzie istnienia i pomyśleć chwilę o tym co przecież kształtuje moje życie, o moich myślach, o psyche. Często gdy czytam Twoje artykuły staram się wybadać siebie. Co mówię, co myślę, kiedy i dlaczego tak a nie inaczej. Pracuję nad sobą. Dzięki Tobie codziennie od tygodnia. Pisz! Czekam na każdy artykuł
Pozdrawiam
tez mam tylu unikalnych uzytkownikow. bo o nich ci chodzilo? czy o odslony?
Mam więcej notek na swoim blogu, bo chciałem zapełnić go treścią. Teraz chyba przystopuje z pisaniem, bo dochodzą nowe obowiązki. Mam nadzieję, że nie będzie to aż tak znacząco wpływać na ilość moich notek.
Mimo, że nadal uważam, że za bardzo jesteś new-age’owska a nawet „szamańska” jak to ktoś też Ciebie nazwał – to lubię czytać Twojego bloga:)
Jest on fajny, bo zawsze można znaleźć coś dla siebie.
Osobiście Twoja domena bardzo mi się podoba. Zastanawiam się jedynie czy nie lepiej indeksowana przez Google byłaby poza-schematy.pl Chyba tak. Jednak to nie zmienia faktu, że adres Twojego bloga polecam swoim znajomym – jako blog psycholożki, która nie boi się myśleć samodzielnie:)
Pozdrawiam Joasiu:)
Integralny
100 lat, 100 lat
wszystkiego blogowego z okazji urodzin !!! miliona odwiedzin, zyliona cytowań i tysiecy czytelnikow. Sciskam
Witaj Asiu,
jeśli o moją opinię chodzi to uważam, że bardzo dobrze, że nie trzymasz się na umór tego co aktualnie uznaje się za główny nurt psychologii naukowej. Twój „szamanizm” to kolejna bardzo interesująca i niebanalna perspektywa. Dzięki takim badaczom jak Miracle Eliade i Michael Harner szamanizm stał się bardziej zrozumiały dla człowieka zachodu. Myślę, że może on wiele zaoferować naukowej psychologii a naukowe podejście z kolei pozwala lepiej poznać naturę szamańskiego doświadczenia w perspektywie 3-ciej osoby (TO) (żywając języka Wilberowskiego).
Życzę wszystkiego dobrego, dużo ciekawych pomysłów, weny twórczej w rozwijaniu bloga
300 wejść na stronę dzielnie to dobry wynik;) Wiele komercyjnych stron, które mają klientów itd, mają dużo gorsze statystyki;) Gratuluję kontynuowania własnej linii a co do szamanizmu to jest go tu trochę;-) Racjonalista ze mnie straszny ale lubię czasem sobie zajść do tego kącika zerknąć na rzeczywistość pod innym kątem. Co do zmiany na url-a z myślnikiem to odradzam. Google świetnie sobie radzi z łączonymi wyrazami a ludzie nigdy nie pamiętają czy to była kreska, czy kropka. Przerabiałem to na wielu stronach i trzymaj się lepiej tego co robisz;) bo to ciekawa dróżka, choć z uwagi na temat nigdy nie będzie miała tak masowego widza jak niektóre zajmujące się np. życiem prywatnym piosenkarek;) Sto lat i tysięcy postów.
Gratuluję tak owocnych 2 lat!!! I z radością czekam na następne. Bo zdecydowanie jest to blog wyjątkowy, wyróżniający się na tle innych o podobnej tematyce.
I wcale nie uważam, że aż tyle tu „szamaństwa”
Może nie jest to naukowa psychologia, ale na pewno psycholgia praktyczna. Idąca z duchem czasu. Tak trzymać!!!
Czuję się tu jak w domu…oczywiście jedne teksty trafiają do mnie bardziej inne mniej to jednak zawsze mam się gdzie zatrzymać, pomyśleć inaczej i na prostych przykładach zrozumieć trudne nieraz tematy…często zdarza mi się, że przeczytam coś jednego dnia po czym przez kilka następnych główkuję, szukam podobieństwa, utożsamiam się…to fajne uczucie:)Nie czytam innych blogów o tej tematyce, raczej nie spotkałam się z czymś wyjątkowym natomiast do Ciebie mam pełne zaufanie i czuję bliskość z Twoją twórczością:)Pozdrawiam i powodzenia
Ja nie mogę patrzeć na swoją ilość odwiedzin, z tego powodu iż mój blog istnieje od niespełna roku.
Także jestem podejrzliwy w stosunku do osób, które uważają iż Oni postępują jedynie słusznie.
Gratuluję Tobie, i trochę zazdroszczę, w pozytywnym znaczeniu, więc biorę się do pracy by przelać na łamy bloga swoje spostrzeżenia. Jeśli znajdziesz choć chwilę by do mnie zajrzeć, będę ogromnie wdzięczny
Życzę daszego ciągu i owecnej szczerej tworczosci a także powodzenia w życiu prywatnym
.
Hmm, mam trochę inne odczucia o tym blogu
Moim zdaniem jest on właśnie bardziej praktyczny niż magiczny – bardziej psychologicznie racjonalny niż szamańsko – ezoteryczny.. Oczywiście wędrując wśród bogactwa treści i tematów, można znaleźć i to, i owo
Drugą rzecz, która jak dla mnie jest na plus, stanowi własnie ilość wpisów. Nie produkujesz ich masowo więc apetyt rośnie w miarę czekania
Czytam każdy wpis, porównując do innych blogów, jest to zjawisko wystepujące bardzo rzadko. Pozdrawiam serdecznie i trzymaj się cieplutko.
Lepiej jest mieć 300 użytkowników dziennie którzy coś sobą wnoszą niż 3000 takich, których przygnał losowy wiatr.
Ja Ci połechtam ego z innej strony – ta witryna jest fajnym dopełnieniem tego czego mnie nauczyłaś na zajęciach. Witając pierwszoroczniaków muszę powiedzieć odwaliłaś kawał dobrej roboty. Młodzi ludzie przychodzą tam zafascynowani człowiekiem, ale też w większości z romantycznym i magicznym do niego podejściem. Wierzą, że zgłębią tajniki umysłu, przyswoją jakąś tajemną wiedzę, zrozumieją ludzką naturę. Tą tajemnicę odzierają z mistycznych doznań neurobiologia behawioralna czy inne skrajnie obiektywne nauki. I to dobrze, bo psychologia ma być nauką z krwi i kości. Ty zapewniasz jednak psychologicznym nowicjuszom poduszkę bezpieczeństwa – w jednej osobie dajesz im dużą wiedzę o empirycznej stronie psychologii + zamiłowanie do rozmywania się w filozofii, mistycyzmie. I pragmatycy na ćwiczeniach coś dla siebie znajdą i, jak to mówi mój dobry kolega, „wróżki” które chcą leczyć dotykiem
Gratuluje!
Asia jesteś wykladowczynią w SWPS-ie
?
Marcin (psychika) – jak możesz siebie pozbawiać przyjemności czytania działu „o mnie”? Jest to pierwsza rzecz jaką robię gdy odwiedzam jakąś stronę
Witaj,
. Zyczę sukcesów na każdym polu, i pozdrawiam słonecznie.
na blogu jestem pierwszy raz i od razu trafiam na taką uroczystość! Myślę, że zyskałaś jeszcze jednego stałego czytelnika, i choć krótko się znamy to przyjmij proszę ode mnie ten prezent
Klaudia
Witam
, a co do ilości(statystyk)to tak sobie dumam, czy to ważne?.Ważne ,że stronka jest oryginalna ,posiada swój wyjątkowy klimat i finito 
W związku z tym iż cenzura nie puściła mego poprzedniego komentarza chciałbym z tego miejsca życzyć: co by stronka nigdy nie wygasła
P.S.
Pozdrowienia i mam nadzieję iż mój komentarz dojdzie tym razem
O doszedł
) niemniej jednak inspiracje docierają dziań w dziań i muszę powiedzieć iż są inspirujące 
Nawiązując do rozmowy w tak zwanym wiatrołapie dotyczącej mojej frekwencji na tym że blogu chciałbym rzec iż : wpadam rzadko(„panie kierowniku mam taki kocioł ,że nie mam czasu taczki załadować”
Jeszcze raz pozdrawiam
witaj


ogromnie się cieszę, że istnieje Ktoś taki jak Ty i przekazuje tu swoją wiedzę i spostrzeżenia. Dzięki temu i ja się rozwijam
Życzę kolejnych pomysłów i mądrych lekcji
pozdrawiam.
Gratulacje. To jest dobre miejsce.
Pozdrowienia
P.S. Grafik już się zgłosił?
Droga Jubilatko! Drodzy czytelnicy witryny pozaschematy.pl!
W tak uroczystym dniu chciałbym w imieniu własnym oraz mam nadziejęę że wyrażęę opinieee wszystkich tu zgromadzonych życzyć Ci dalszych sukcesów itd. itd.
Bardzo się cieszę że mogłem spotkać na swej drodze Ciebie Joasiu ze swym spokojem a niekiedy „cierpliwością graniczną” (to takie określenie gdy człowiek zamyka oczy i mruczy coś pod nosem żeby na zajęciach nie popaść takich dwóch co prawie ukradli księżyc) ze swoimi przemyśleniami, ze wzrokiem pełnym politowania na swoich podopiecznych, z pasją, po prostu ze SWOJĄ drogą życiową. Człowieka można spotkać na różne sposoby. Można kogoś podejmować obiadami stosować INGRACJACJE (co za głupawe słowo) a można napotkać przypadkiem po czasie powiedzieć Dzień dobry i dzień jest naprawdę dobry – bez słów. Statystyka ! Jak powiedziała moja córka po przeczytaniu mojej pracy domowej z ANOVY? ” ktoś się naprawdę nudził że to wymyślił” i w pełni się z tym zgadzam. Ze statystyki najlepiej lubię komentarze naszej Pani wykładowczyni oraz oczywiście ją samą – koniec.
P.S. A my towarzysze „POMOŻEMY”
Kochani,
Aktualnie siedzę po uszy w książkach i przygotowuję się do niedzielnych egzaminów (co jak i po co? http://www.akademiapop.org). Trzymajcie kciuki.
dziękuję za wszystkie miłe komentarze
Jak tylko wrócę i chwilkę odsapnę, na pewno napiszę coś nowego.
I pozdrawiam moich studentów, na których zawsze z radością wpadam na korytarzu szkolnym i w komentarzach
Gratuluje 2-gich urodzin bloga
. Nie czytam go niestety od samego poczatku ale jest jednym z moich ulubionych. A co do ilosci tekstow – gdybys dodawala wpisy czescie to pewnie nie nadazylbym ich czytac. Jak chociazby ten – dopiero dzisiaj mialem czas go spożytkowac
. Pozdrawiam.
Widzę że się spóźniłem z życzeniami na urodziny bloga, lecz spróbuję nadrobić to w związku z marcową rocznicą urodzin Szanownej Pani
Wszystkiego Najlepszego!
witam i gratuluje. jestem tu nowy, czytam z zaciekawieniem bo zaczynam proces ‘dojrzewania’ i zmiany punktu widzenia w moim zyciu. bede wpadal co jakis czas. pozdrawiam.