<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ryzyko.</title>
	<atom:link href="http://www.pozaschematy.pl/2008/10/17/ryzyko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/10/17/ryzyko/</link>
	<description>...pomyśl inaczej!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 23:04:26 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Grzesiek</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/10/17/ryzyko/comment-page-1/#comment-11453</link>
		<dc:creator>Grzesiek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Dec 2008 11:12:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=343#comment-11453</guid>
		<description>Bałem się ryzyka przez całe życie, decydowali za mnie inni ludzie, jednak ta świadomość nie daje mi spokoju. Muszę się w końcu zmierzyć ze swoim strachem. To jest jak zamiatanie śmieci pod dywan. Muszę z tym coś zrobić i to szybko. Pozdrawiam serdecznie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bałem się ryzyka przez całe życie, decydowali za&nbsp;mnie inni ludzie, jednak ta świadomość nie daje mi spokoju. Muszę się w&nbsp;końcu zmierzyć ze swoim strachem. To&nbsp;jest jak zamiatanie śmieci pod&nbsp;dywan. Muszę z&nbsp;tym coś zrobić i&nbsp;to szybko. Pozdrawiam serdecznie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania X</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/10/17/ryzyko/comment-page-1/#comment-11442</link>
		<dc:creator>Ania X</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Dec 2008 19:29:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=343#comment-11442</guid>
		<description>Swietny artykul i ciekawe komentarze - zgadzam sie, ze warto zyc pelnia zycia. Ryzyko wiaze sie z szansa:)
A gielda? Moim skromnym zdaniem jak sie gra na gieldzie to jest uzaleznienie/hazard. A jesli sie inwestuje np. wg strategii trepa, regularnie, czy z głowa, to jest to inwestowanie/oszczedzanie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Swietny artykul i&nbsp;ciekawe komentarze &#8211; zgadzam sie, ze warto zyc pelnia zycia. Ryzyko wiaze sie z&nbsp;szansa:)<br />
A gielda? Moim skromnym zdaniem jak sie gra na&nbsp;gieldzie to&nbsp;jest uzaleznienie/hazard. A&nbsp;jesli sie inwestuje np. wg strategii trepa, regularnie, czy z&nbsp;głowa, to&nbsp;jest to&nbsp;inwestowanie/oszczedzanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mobart</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/10/17/ryzyko/comment-page-1/#comment-11424</link>
		<dc:creator>mobart</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Dec 2008 22:08:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=343#comment-11424</guid>
		<description>W tym tkwieniu w stanie &quot;zamrożenia decyzyjnego&quot; jest jeszcze jeden, bardzo groźny i kosztowny aspekt. Jest to efekt tzw. budzenia się z ręką w nocniku, kiedy nie podejmując decyzji oddajemy w cudze ręce odpowiedzialność i kontrolę nad tą cząstką rzeczywistości, na którą mamy wpływ. Przejmują go wtedy za nas inni ludzie, bądź zbieg okoliczności. Z dwojga złego już chyba lepiej podjąć błędną decyzję, zdobyć to przykre doświadczenie i wyciągnąc z niego wnioski na przyszłość (taka nauka zawsze stanowi dla nas zysk :), niż pozwolić na to, by decydował za nas ślepy los, bo ten może wyprowadzić nas na o wiele dalsze manowce. Jakkolwiek czasem zdarza się, że ma on zbawienne działanie na nasze życie, odwodząc nas od spełnienia zamierzeń, które w efekcie przyniosłyby nam więcej goryczy, niż zadowolenia, co niestety, daje się często ocenić dopiero w odległej perspektywie...;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W tym tkwieniu w&nbsp;stanie &#8222;zamrożenia decyzyjnego&#8221; jest jeszcze jeden, bardzo groźny i&nbsp;kosztowny aspekt. Jest to&nbsp;efekt tzw. budzenia się z&nbsp;ręką w&nbsp;nocniku, kiedy nie podejmując decyzji oddajemy w&nbsp;cudze ręce odpowiedzialność i&nbsp;kontrolę nad&nbsp;tą cząstką rzeczywistości, na&nbsp;którą mamy wpływ. Przejmują go wtedy za&nbsp;nas inni ludzie, bądź zbieg okoliczności. Z&nbsp;dwojga złego już chyba lepiej podjąć błędną decyzję, zdobyć to&nbsp;przykre doświadczenie i&nbsp;wyciągnąc z&nbsp;niego wnioski na&nbsp;przyszłość (taka nauka zawsze stanowi dla nas zysk <img src='http://www.pozaschematy.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> , niż pozwolić na&nbsp;to, by decydował za&nbsp;nas ślepy los, bo ten może wyprowadzić nas na&nbsp;o wiele dalsze manowce. Jakkolwiek czasem zdarza się, że&nbsp;ma on zbawienne działanie na&nbsp;nasze życie, odwodząc nas od&nbsp;spełnienia zamierzeń, które w&nbsp;efekcie przyniosłyby nam więcej goryczy, niż zadowolenia, co niestety, daje się często ocenić dopiero w&nbsp;odległej perspektywie&#8230;;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kacper</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/10/17/ryzyko/comment-page-1/#comment-11103</link>
		<dc:creator>Kacper</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 19:40:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=343#comment-11103</guid>
		<description>Witam
Dziś przez sekunde pierszy raz w życiu poczułem, że ogarniam wszystko siebie i świat wokoło, uczucie było niesamowite, obraz który docierał do oczu tak ostry i tak szeroki i tak oczywisty i przewidywalny ze sie zakochałem w tym uczuciu. Dziś wiem już, że pragne z sekund takich tworzyć lata i to mój cel. Ten artykuł jest kolejnym elementem mojej drogi do celu. Dziękuje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam<br />
Dziś przez sekunde pierszy raz w&nbsp;życiu poczułem, że&nbsp;ogarniam wszystko siebie i&nbsp;świat wokoło, uczucie było niesamowite, obraz który docierał do&nbsp;oczu tak ostry i&nbsp;tak szeroki i&nbsp;tak oczywisty i&nbsp;przewidywalny ze sie zakochałem w&nbsp;tym uczuciu. Dziś wiem już, że&nbsp;pragne z&nbsp;sekund takich tworzyć lata i&nbsp;to mój cel. Ten artykuł jest kolejnym elementem mojej drogi do&nbsp;celu. Dziękuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/10/17/ryzyko/comment-page-1/#comment-11098</link>
		<dc:creator>Joanna</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Oct 2008 18:35:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=343#comment-11098</guid>
		<description>@tofik74: no tak, ale obawa przed kompromitacją, to ryzykowanie swojej &quot;twarzy&quot;. Siedzę cicho, właśnie z obawy przed zaryzykowaniem. To zresztą tylko jakaś etykietka słowna, mam wrażenie, że mówimy o tym samym :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@tofik74: no tak, ale&nbsp;obawa przed kompromitacją, to&nbsp;ryzykowanie swojej &#8222;twarzy&#8221;. Siedzę cicho, właśnie z&nbsp;obawy przed zaryzykowaniem. To&nbsp;zresztą tylko jakaś etykietka słowna, mam wrażenie, że&nbsp;mówimy o&nbsp;tym samym <img src='http://www.pozaschematy.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

