Życie jest jak samochód

A Nice Sunday Afternoon Drive

Creative Commons License photo credit: Fort Photo

Dawno temu (no może nie tak bardzo dawno…) żył w Indiach pewien mędrzec. Kiedy jego uczniowie zapytali go czym jest życie, udzielił im bardzo prostej odpowiedzi: „Życie jest jak samochód”. Uczniowie siedzieli w milczeniu i czekali na dalsze wyjaśnienia. „Samochód może służyć do odkrywania świata i wjeżdzania w wysokie góry. Niestety wielu ludzi rzuca się pod koła, daje przejechać, a na końcu odpowiedzialność za wypadek zrzuca na samochód.”

(znalezione w „Porozumienie bez przemocy. Ćwiczenia” Ingrid Holler)

p.s. Brak nowych wpisów spowodowany był urlopem, a teraz jestem mocno zajęta nowymi zawodowymi aktywnościami. Po 4 sierpnia wracam jednak do „żywych” i obiecuję jakiś większy artykuł, a może nawet nie jeden :)


Potrzebujesz inspiracji? Daj się się zainspirować dzienną porcją ciekawych myśli wprost do Twojej skrzynki.

Joanna
Sprawczyni całego zamieszania...

Komentarze

13 Odpowiedzi na “Życie jest jak samochód”
  1. Lukrecja pisze:

    ciekawe
    i mam nadzieję że wakacje były udane

  2. Zbyszek pisze:

    Trochę przyciężki ten guru i jego metafora :-) samochód do jazdy w góry? Z tej serii wolę jednak Alberta Einsteina: „życie jest jak jazda na rowerze: żeby utrzymać równowagę, trzeba stale jechać do przodu”. Albo w ostateczności Forrest Gump: „Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi”.

  3. Zenek pisze:

    Fotka samochodu w HDR :)

  4. Joanna pisze:

    Zbyszek: dzięki Bogu, mamy mnóstwo metafor i każdy może znaleźć to, co do niego trafia :) twój cytat Einsteina bardzo mi się podoba, nie znałam.
    Zenek: a bo ja lubię HDR ;) i jak tylko zapracuje na lustrzankę, to też się w to pobawię :)

  5. Lukrecja pisze:

    HDR jest rewelacyjne

  6. Teloch pisze:

    O, zmiana skórki – chyba dawno tutaj nie byłem :)

    Mędrzec chyba nie żył aż tak bardzo dawno temu skoro obecne były już wypadki samochodowe ;)

    Co do wakacji – jestem pewny, że Ci się udały. Teraz czekam na ten wielki powrót ;)

  7. Zbyszek pisze:

    Masz rację Asiu. Ale nieodmiennie podoba mi się twój blog i to, że opowiadasz na nim dużo historii.

  8. Jagbyś pisze:

    Fajne porównanie, choć liczyłem na coś dłuższego ;) Już się nie doczekam 4 sierpnia? ;)

  9. Joanna pisze:

    Jagbyś: :) widzę, że będę musiała wykrzesać siły i już 4 sierpnia coś napisać ;)

  10. Joasia pisze:

    Witam! I ja czekam na nowe wpisy.. a w międzyczasie wertuję archiwalne teksty:))
    Pozdrawiam

  11. psychika pisze:

    Coraz bardziej kiepsko piszesz…

    Please, wróć do formy.

  12. Teloch pisze:

    Nie ma to jak konstruktywna krytyka co? :>

    Ten blog jest wyjątkowy właśnie dlatego, że prócz notek traktujących sprawę bezpośrednio, są też historie, przypowieści, które każdy sam musi przemyśleć, by zrozumieć głębszy sens. To uczy ludzi samodzielnego myślenia. Jeśli powrót do formy ma oznaczać pisanie tylko i wyłącznie własnych przemyśleń, to choć nadal będzie tutaj arcyciekawie, strona trochę w moich oczach straci. Dlatego droga Asiu, muszę Cię prosić byś głęboko zastanowiła się nad powrotem do formy, który proponuje Marcin z psychiki ;)
    Jakość nad ilość, zawsze :) Wydaje mi się, że Marcin trochę odwrócił tą hierarchię ;)

  13. do psychika pisze:

    Zamiast być wdzięcznym za to co Pani Asia stworzyła dla ludzi to piszesz taki nieprzemyślany i głupi tekst. Widać jesteś mało pojętny. Dlatego dam Ci radę: jeżeli nie podoba Ci się to co tutaj jest napisane to po prostu nie czytaj.

Wypowiedz się

Powiedz, co myślisz...
a jeśli chcesz wyświetlać swoje zdjęcie, użyj gravatara!

//30 lip 2008 ·