<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Możesz zmienić swoje geny.</title>
	<atom:link href="http://www.pozaschematy.pl/2008/06/18/mozesz-zmienic-swoje-geny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/06/18/mozesz-zmienic-swoje-geny/</link>
	<description>...pomyśl inaczej!</description>
	<lastBuildDate>Fri, 12 Mar 2010 10:19:01 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Joanna</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/06/18/mozesz-zmienic-swoje-geny/comment-page-1/#comment-11960</link>
		<dc:creator>Joanna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Mar 2009 22:39:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=247#comment-11960</guid>
		<description>poprzedniemu komentatorowi chodziło o zmianę genów &quot;za życia&quot; (artykuł faktycznie mówił o aktywizacji i deaktywacji pewnych genów, a nie zmianie jako takiej, choć ja uważam, że taki proces jest już zmianą), a ewolucja ponoć polega na tym, że te ci, którzy się dostosowali lepiej przekazują swoje geny dalej, a ci, co nie, nie przekazują - w dużym uogólnieniu. ALE tak naprawdę teorii ewolucji jest kilka i warto spojrzeć poza pana Darwina.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>poprzedniemu komentatorowi chodziło o&nbsp;zmianę genów &#8220;za życia&#8221; (artykuł faktycznie mówił o&nbsp;aktywizacji i&nbsp;deaktywacji pewnych genów, a&nbsp;nie zmianie jako takiej, choć ja uważam, że taki proces jest już zmianą), a&nbsp;ewolucja ponoć polega na tym, że te ci, którzy się dostosowali lepiej przekazują swoje geny dalej, a&nbsp;ci, co nie, nie przekazują &#8211; w&nbsp;dużym uogólnieniu. ALE tak naprawdę teorii ewolucji jest kilka i&nbsp;warto spojrzeć poza pana Darwina.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pazuzu</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/06/18/mozesz-zmienic-swoje-geny/comment-page-1/#comment-11953</link>
		<dc:creator>pazuzu</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 23:22:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=247#comment-11953</guid>
		<description>troszke czasu minelo od ostatniego wpisu ale moze czasami ktos tu wpada i mi odpisze.
sporo geny sie nie zmieniaja to jak wytlumaczyc zmiany ewolucyjne?
jak to mozliwe ze to czlowiek czyli organizm zyjacy stosunkowo dlugo tak szybko wyewoluowal?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>troszke czasu minelo od ostatniego wpisu ale moze czasami ktos tu wpada i&nbsp;mi odpisze.<br />
sporo geny sie nie zmieniaja to jak wytlumaczyc zmiany ewolucyjne?<br />
jak to mozliwe ze to czlowiek czyli organizm zyjacy stosunkowo dlugo tak szybko wyewoluowal?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/06/18/mozesz-zmienic-swoje-geny/comment-page-1/#comment-11118</link>
		<dc:creator>Joanna</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Oct 2008 10:41:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=247#comment-11118</guid>
		<description>w artykule występuje błąd merytoryczny, geny nie zmieniają się bo nie mogą. Geny są cały czas takie same jedynie można wpływać na ekspresję genów. I tak ktoś kto ma &quot;zapisaną&quot; w genach jakąś chorobę poprzez odpowiedni tryb życia nigdy na nią nie zapadnie. Dokładnie podobnie może być z ujawnieniem się choroby w kolejnym pokoleniu ku zaskoczeniu rodziny, a tym czasem wszyscy do 10 pokolenia wstecz byli &quot;nosicielami&quot; wadliwego genu.
To że autor artykułu napisał, że geny się zmieniają świadczy że nie zgłębił tematu, nie dał go do recenzji genetykowi i dlatego popełnił błąd merytoryczny. Zresztą z dalszej treści artykułu wynika jasno, że chodzi o ekspresję genów a nie o ich zmianę, bo zmianę rozumiemy jako przebudowę genu lub jego likwidację a nie ma to tutaj miejsca. Jest jedynie mowa o większej aktywności jednych genów i &quot;dezaktywności&quot; innych. Dlatego powtarzam nie jest to zmiana genu jako takiego a jedynie oddziaływanie na jego ekspresję bo gen nadal jest taki sam w swej strukturze.

/jestem świeżo po wczorajszych wykładach z genetyki/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>w artykule występuje błąd merytoryczny, geny nie zmieniają się bo nie mogą. Geny są cały czas takie same jedynie można wpływać na ekspresję genów. I&nbsp;tak ktoś kto ma &#8220;zapisaną&#8221; w&nbsp;genach jakąś chorobę poprzez odpowiedni tryb życia nigdy na nią nie zapadnie. Dokładnie podobnie może być z&nbsp;ujawnieniem się choroby w&nbsp;kolejnym pokoleniu ku zaskoczeniu rodziny, a&nbsp;tym czasem wszyscy do 10 pokolenia wstecz byli &#8220;nosicielami&#8221; wadliwego genu.<br />
To że autor artykułu napisał, że geny się zmieniają świadczy że nie zgłębił tematu, nie dał go do recenzji genetykowi i&nbsp;dlatego popełnił błąd merytoryczny. Zresztą z&nbsp;dalszej treści artykułu wynika jasno, że chodzi o&nbsp;ekspresję genów a&nbsp;nie o&nbsp;ich zmianę, bo zmianę rozumiemy jako przebudowę genu lub jego likwidację a&nbsp;nie ma to tutaj miejsca. Jest jedynie mowa o&nbsp;większej aktywności jednych genów i&nbsp;&#8220;dezaktywności&#8221; innych. Dlatego powtarzam nie jest to zmiana genu jako takiego a&nbsp;jedynie oddziaływanie na jego ekspresję bo gen nadal jest taki sam w&nbsp;swej strukturze.</p>
<p>/jestem świeżo po wczorajszych wykładach z&nbsp;genetyki/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Oracz</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/06/18/mozesz-zmienic-swoje-geny/comment-page-1/#comment-10148</link>
		<dc:creator>Oracz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jul 2008 09:43:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=247#comment-10148</guid>
		<description>Witam! Ja rozumię że nie zmieniają się geny tylko ich funkce. Można pobudzić jedne a dezaktywować drugie. Byłbym jednak ostrożny z wartościowaniem które są dobre a które złe. Jeżeli je posiadamy to do czegoś są potrzebne. Można podyskutować co jest czym i dlaczego. Połączenie psychiki z ciałem dla mnie jest bezdyskusyjne i rozwarstwienie daje tylko negatywne wyniki. Jesteśmy tym co jemy to uproszvczenie a zarazem ogólnik który daje duże możliwości interpretacji. Żyjemy na ziemi więc nie możemy być zbudowani z czegoś innego niż pobieramy. Sprawa selekcji myśli. Nie stajemy się zwierzętami gdy jemy mięso. Wegetarianie nie zaczyną asymilować CO2 itd. Jednak ci którzy dali geny (rodzice) nie zawsze mogą czy potrafią dać receptę (poprzez wychowanie) do dobrego bezkonfliktowego pomiędzy ciałem a duszą życia. Nieraz potrzebny jest &quot;korektor elektryk&quot; (terapeuta) który przekieruje nasze wolty na właściwą ścieżkę i ustawi w kolejności. Nie zawsze konstruktor poradzi sobie z rozsypanym dźwigiem. Jestem ciekaw kto tak skutecznie blokuje także poprzez wdrukowywanie opinii na temat terapii (ludzie słabi nienormali itp.) poszukiwania własnej postaci - figury zjednoczenie ducha i ciała. Rynek farmaceutyczny trochę by podupadł. Sami jesteśmy dla siebie najleprzymi uzdrowicielami ale trudno w to uwierzyć. Pozdro!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam! Ja rozumię że nie zmieniają się geny tylko ich funkce. Można pobudzić jedne a&nbsp;dezaktywować drugie. Byłbym jednak ostrożny z&nbsp;wartościowaniem które są dobre a&nbsp;które złe. Jeżeli je posiadamy to do czegoś są potrzebne. Można podyskutować co jest czym i&nbsp;dlaczego. Połączenie psychiki z&nbsp;ciałem dla mnie jest bezdyskusyjne i&nbsp;rozwarstwienie daje tylko negatywne wyniki. Jesteśmy tym co jemy to uproszvczenie a&nbsp;zarazem ogólnik który daje duże możliwości interpretacji. Żyjemy na ziemi więc nie możemy być zbudowani z&nbsp;czegoś innego niż pobieramy. Sprawa selekcji myśli. Nie stajemy się zwierzętami gdy jemy mięso. Wegetarianie nie zaczyną asymilować CO2 itd. Jednak ci którzy dali geny (rodzice) nie zawsze mogą czy potrafią dać receptę (poprzez wychowanie) do dobrego bezkonfliktowego pomiędzy ciałem a&nbsp;duszą życia. Nieraz potrzebny jest &#8220;korektor elektryk&#8221; (terapeuta) który przekieruje nasze wolty na właściwą ścieżkę i&nbsp;ustawi w&nbsp;kolejności. Nie zawsze konstruktor poradzi sobie z&nbsp;rozsypanym dźwigiem. Jestem ciekaw kto tak skutecznie blokuje także poprzez wdrukowywanie opinii na temat terapii (ludzie słabi nienormali itp.) poszukiwania własnej postaci &#8211; figury zjednoczenie ducha i&nbsp;ciała. Rynek farmaceutyczny trochę by podupadł. Sami jesteśmy dla siebie najleprzymi uzdrowicielami ale trudno w&nbsp;to uwierzyć. Pozdro!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Asia</title>
		<link>http://www.pozaschematy.pl/2008/06/18/mozesz-zmienic-swoje-geny/comment-page-1/#comment-10031</link>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jul 2008 11:54:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozaschematy.pl/?p=247#comment-10031</guid>
		<description>Hoko, autorzy artykułu wyraźnie piszą, że zmiana zaszła na poziomie gentycznym - pewne geny się zaktywizowały, a inne wyłączyły - w materiale zmienionym nowotworowo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hoko, autorzy artykułu wyraźnie piszą, że zmiana zaszła na poziomie gentycznym &#8211; pewne geny się zaktywizowały, a&nbsp;inne wyłączyły &#8211; w&nbsp;materiale zmienionym nowotworowo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
