Credo Wojownika
Nie mam rodziców: Niebo i Ziemię czynię swymi rodzicami.
Nie mam domu: Świadomość czynię swym domem.
Nie mam życia i śmierci: rytm oddechu czynię swym życiem i śmiercią.
Nie mam żadnych środków: zrozumienie czynię swymi środkami.
Nie mam żadnych magicznych sekretów: charakter czynię swym magicznym sekretem.
Nie mam ciała: wytrzymałość czynię swym ciałem.

Nie mam oczu: światło błyskawicy czynię swymi oczami.
Nie mam uszu: wrażliwość czynię swymi uszami.
Nie mam członków: refleks czynię swymi członkami.
Nie mam strategii: „nieprzyćmiona myśl” to moja strategia.
Nie mam planu: „nie przegapić sposobności” to mój plan.
Nie mam cudów: „odpowiednie działanie” to moje cuda.
Nie mam zasad: przystosowanie się do wszelkich okoliczności to moje zasady.
Nie mam taktyki: pustkę i pełnie czynię swą taktyką.
Nie mam talentów: sprawny umysł czynie swym talentem.
Nie mam przyjaciół: własny umysł czynię swym przyjacielem.
Nie mam wroga: lekkomyślność czynię swym wrogiem.
Nie mam zbroi: życzliwość i prawość czynię swym pancerzem.
Nie mam zamku: stały umysł czynię swą twierdzą.
Nie mam miecza: nieobecność ego czynię swoim mieczem.
Anonimowy Samuraj, XIV w.

Potrzebujesz inspiracji? Daj się się zainspirować dzienną porcją ciekawych myśli wprost do Twojej skrzynki.




Niby takie oczywiste, proste i jasne a jednak ciężko sobie te proste myśli uzmysłowić na co dzień.
Wspaniałe słowa. Mam pytanie, skąd dokładnie pochodzi ten tekst?
hmm…tekst dostałam wydrukowany od znajomej, nie wiem dokładnie skąd pochodzi…
Piękne i mocne słowa, pochodzące z głębi siły, która wypełnia
Bardzo piękna rycina
Tekst ciekawy i pasuje do tego o czym pisał Dan Millmam w swoim „The Way of the peaceful warrior”
Cytat pochodzi z „Gorin – No Sho. Księga pięciu kręgów” autorstwa Musashiego Miyamoto.
Radzę przeczytać. Dowiecie się z tej książki, jak wyglądało życie człowieka, który mieczowi poświęcił całe swoje życie. Mam na myśli – CAŁE życie. Jeśli rozpala Cię pasja i poświęcisz się jej tak, jak zrobił to Miyamoto, to dokonasz niezwykłych czynów.
Pozdrawiam,
Wojciech Diechtiar