Czym jest materia?
Materia to jest to, co widzimy na co dzień, co smakujemy, czego dotykamy. Na poziomie fizyki sprawa nie jest jednak tak prosta i jednoznaczna. Naukowcy wpadli na trop czegoś, co określają nowym rodzajem materii, pod nazwą „string-net liquid” (w wolnym tłumaczeniu „ciecz sieci strunowej”). Zainteresowanych odsyłam do artykułu w New Scientist – dla mnie takie odkrycia są niezmiernie fascynujące.
Potrzebujesz inspiracji? Daj się się zainspirować dzienną porcją ciekawych myśli wprost do Twojej skrzynki.





„ciecz sieci strunowej” czy „sieci strunowe cieczy” ?
hmmm… chyba jeszcze inaczej… „ciecz sieci strunowych”. Kurcze, nie, to jest to samo
Ciecz, która jest zbudowana z sieci strun. Tak rozumiem ten artykuł, ale chyba go jeszcze raz przeczytam dla pewności, bo wczoraj było już późno
po dłuższym namyśle dochodzę do wniosku, że nie ma różnicy między “ciecz sieci strunowej” a “sieci strunowe cieczy” – chodzi o ciecz zbudowaną na zasadzie sieci strun
I teraz czy będziemy mówili o:
1. (ciecz sieci strunowej) – Cieczy jako sieci strun, czy
2. (sieci strunowe cieczy) – Sieciach strunowych tworzących ciecz,
to chyba nie ma znaczenia :]
W pierwszym momencie zastanowiło mnie tylko tłumaczenie (od strony lingwistycznej) natomiast z logicznego punktu widzenia chyba nie ma zasadniczej różnicy.
mam pytanie jak nazywa sie inaczej przeroczysta ciecz
Zajmuję się tym przedmiotem!!!!!!!!;)
A jak już znajdziemy te najmniejsze elementy, z których jest zbudowana materia to znów staniemy przed podstawowym filozoficznym pytaniem – z czego składają się te najmniejsze elementy. I tak w nieskończoność aż trzeba będzie zbudować alcelerator wielkości galaktyki a potem polecieć na kraniec świata aby w końcu dojść do wniosku, że byćmoże cały wszechświat jest tym samym co ta najmniejsza cząska materii
:)
A tak w ogóle to dlaczego nie jest tak, że nie ma nic ?
Pytanie o to czym sa najmniejsze elementy nie za bardzo ma sens, poniewaz gdyby byly „czyms” mialyby rozmiar i zajmowalyby jakies miejsce w przestrzeni, a wowczas musialby posiadac jakas strukture, co prowadziloby do wniosku ze z czegos sie skladaja,,, itd w nieskonczonosc. Aby to uciac, nalezy przyjac ze materia nie sklada sie z czastek, a jedynie z oddzialywan pomiedzy punktami przestrzeni. Te punkty moga zajmowac pewna przestrzen, chociaz same nie musza miec zadnej struktury, tak jak nie ma struktury przezroczyste dla naszych oczu powietrze.
Nasze mozgi tworza obraz zewnetrznego swiata z sygnalow docierajacych do nich za pomoca zmyslow. I tak, na przyklad, metal wydaje nam sie twardy i solidny, chociaz jest to jedynie wynik oddzialywania miedzy naszymi dlonmi a zwartym klebkiem sil zbitymi w pewna forme. Swiat zewnetrzny ten ktory tam jest na zewnatrz naszych zmyslow, a nie jego obraz generowany do swiadomosci przez nasz mozg, jest pozbawiony kolorow (kolory to jedynie roznice w dlugosci fal promieniowania elektromagnetycznego, kolor powstaje w naszym mozgu i nie istnieje poza nim, niezaleznie), zapachow (zapachy to po prostu odczuwanie drazniacej obecnosci pewnych czasteczek w naszych nozdrzach, nie istnieja one obiektywnie poza naszym odczuwaniem), ciepla i zimna ( temperatura to jedynie wzmozony ruch czasteczek, cieplo i zimno obiektywnie nie istnieje poza naszym mozgiem). Swiat ten jest zatem pozbawiony kolorow, zapachow, zimna i ciepla… Na zewnatrz naszych mozgow nie istnieje milosc, smutek, zadne uczucia… Czy zatem nie jest tak, ze wlasciwie wszystko co obserwujemy jest tworem naszych mozgow, ze poza swiadomoscia nie istnieje wlasciwie nic, a nawet ona sama nie istnieje, bo nie posiada zadnych fizycznych cech?
Czy swiat nie jest jednym wielkim zludzeniem, czy odkrywajac go nie wpadamy we wlasne sieci, w tym sensie ze im glebiej sie zanurzamy, tym bardziej go komplikujemy samym swoim umyslem, ze te czastki wszystkie to emanacje naszej zbiorowej swiadomosci,,,? Matematyka bez konca dostarcza nowych wzorow, a te z kolei przekladaja sie na nasze postrzeganie swiata,,,, Tak jak na czystej kartce papieru mozemy narysowac nieskonczona ilosc wzorow, tak samo z czystej przestrzeni nasze mozgi moga wygenerowac nieskonczona zlozonosc tzw rzeczywistosci,,,