We wdzięczności siła

(c) Getty ImagesJak często dziękujesz za to, co masz? Może wydaje ci się, że masz niewiele, zbyt mało? Jeśli tak, to spróbuj sobie wyobrazić, czego mogłoby ci pozazdrościć na przykład dziecko ze slumsów w Rio de Janeiro. Albo, żeby nie szukać zbyt daleko – z biednej dzielnicy twojego miasta. Jeśli siedzisz przy komputerze i czytasz, na pewno posiadasz: komputer lub pieniądze na kafejkę internetową, zdrowe oczy, umiejętność czytania, co najmniej niezłe wykształcenie, dość wysoką samoświadomość (bo interesują cię zamieszczone tutaj teksty), wystarczającą ilość pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb, obywatelstwo demokratycznego kraju (jeśli masz ochotę ponarzekać na jakość tej demokracji, pomyśl chwilę np. o Białorusi, Chinach, czy jakimś kraju afrykańskim targanym wojnami)…

Masz za co być wdzięczny. Dziękuj. Dziękuj za każdy dzień, za wszystkie dobre drobiazgi, które ci się przydarzają, za ludzi, którzy cię otaczają. Dziękuj też za to wszystko, czego pragniesz, a co jeszcze się nie zamanifestowało w twoim życiu. To bardzo ważny element przyciągania energii, która pomoże urzeczywistnić twoje pragnienia i marzenia. Dziękuj tak, jakby to, czego chcesz już się wydarzyło. Poczuj się tak, jakbyś już to miał i wyraź swą wdzięczność.

Każdego wieczora (choć zdarza mi się czasem zapominać) znajduję w minionym dniu i w moim życiu w ogóle rzeczy ważne, piękne, dobre, małe i duże sukcesy. Zauważam je. I oczywiście dziękuję. Do kogo skierowane zostanie podziękowanie, to już oczywiście osobista sprawa i moim zdaniem niezbyt istotna, o ile słowa/myśli będą płynęły z serca.

Wspaniałym „skutkiem ubocznym” takiej praktyki, jak wykazuje badanie profesora Selingmana, jest trwałe podniesienie nastroju i działanie antydepresyjne.
A z innych ciekawostek – przystąpiłam do „eksperymentu” dotyczącego wdzięczności, zainteresowanym polecam tę stronę: www.gogratitude.com. (11.04 – nie polecam, strasznie bełkotliwe te teksty dotyczące wdzięczności…)

Dziękuję za uwagę! :)


Potrzebujesz inspiracji? Daj się się zainspirować dzienną porcją ciekawych myśli wprost do Twojej skrzynki.

Joanna
Sprawczyni całego zamieszania...

Komentarze

13 Odpowiedzi na “We wdzięczności siła”
  1. Eliasz pisze:

    Po przeczytaniu tego jakoś przestałem się przejmować niezaliczonym egzaminem. :)

    Dzięki.

    Pozdrawiam.

  2. miki pisze:

    O! widzisz Eliasz ja mam gorzej nie zaliczyłem kilku egzaminów i rzuciłem studia. Wiec podziękuj dziś wieczorem za te zdane egzaminy i za to że jeszcze studiujesz :D .

  3. kama pisze:

    …to co…jak dziękować to dziękować

    choćby – Dzięki za informację o dziękowaniu :)

    Pozdrawiam i idę spać z pozytywną myślą.

    Pozdrawiam

  4. lunia pisze:

    Ja dziękuję za smaczne śniadanie w dobrym towarzystwie, za muzykę o poranku i psa, który wskakuje mi do łóżka zamiast budzika:)
    Piękne jest to, że gdy tylko wyostrzymy nasz umysł na widzenie dobra w naszym życiu, ona momentalnie się pojawia. A własciwie ono cały czas w nim jest i tylko od nas zależy, czy je będziemy dostrzegać.
    Ach, chcę widzieć!:)
    Miłego dnia!

  5. Porciak pisze:

    Gratuluje wspanialej strony ! Jest pelna slonca, opytymiszmu i zaangazowania ze strony autorki.
    .
    Optymistyczne patrzenie na swiat jest wpisane w nasza chrzesciajnska kulture od wiekow. Tego powinno sie nauczac w rodzinie, tego uczy Kosciol.

    .
    Pozdrowienia i jeszcze raz gratulacje dla Autorki z Porto.

  6. JB pisze:

    Dla mnie wartości, które prezentuję nie są związane z żadnym kościołem, ponieważ uważam, że są one uniwersalne i dostępne wszystkim, bez względu na wyznanie czy jego brak. Choć oczywiście radość i miłość powinny być szerzone wszelkimi kanałami :)

  7. michal pisze:

    Ciekawe :)
    Ale jakoś nie bardzo mogę się wczuć w taką sytuację: „Dziękuj tak, jakby to, czego chcesz już się wydarzyło.” albo nie rozumiem o co dokładnie chodzi:) Będę wdzięczny za głębsze wyjaśnienie:)


    Praca za granicą

  8. JB pisze:

    michal – z grubsza chodzi o to, że jeśli bardzo czegoś chcemy (na przykład wyzdrowieć czy zaliczyć egzamin) to dobrym sposobem na realizację celu/marzenia jest zachowywanie się tak, jakby to już się wydarzyło. Dziękujesz więc za „zdrowie, które mi dopisuje”, zamiast prosić o wyleczenie i wyzdrowienie. Dzięki temu po pierwsze wysyłasz do siebie samego i wszechświata informację, że nie masz wątpliwości. Po drugie nastawiasz swój umysł na pozytyw, na rozwiązanie, a nie na problem. Po trzecie w swoim umyśle tworzysz silny obraz i poczucie rezultatu, jaki chcesz osiągnąć, a to ma bardzo dużą moc. Jeśli wydaje ci się to głupie i bezsensowne (a może, bo nie jesteśmy raczej przyzwyczajeni do takiego podejścia), to po prostu zrób eksperyment. Niewiele stracisz, a zyskać możesz dużo. Kwestia chęci i konsekwencji działania.

  9. michal pisze:

    Jestem raczej umysłem ścisłym i ciężko jest mi to sobie wyobrazić, ale spróbuję może się uda:) Oczywiście, że nic nie tracę w zasadzię mogę tylko zyskać, ostatnio niezbyt mi się układa życie, chyba czas coś w nim zmienić.


    Praca za granicą

  10. Ishi pisze:

    Fajny tekst :)

    Z całej serii maili GoGratitide.com przeczytałem tylko chyba dwa :) )

  11. Ramzel pisze:

    Dziękuję za cały ogrom inspirujących tekstów!

    I za dowartościowanie – „wysoka samoświadomość”. ;)

Reakcje gdzie indziej

  1. [...] napisania tego artykułu zainspirował mnie wpis na blogu Asi, który też przypomniał mi jeden z rozdziałów książki „Potęga optymizmu” A.L. McGinnisa [...]

  2. Inspiruj.com pisze:

    Siła wdzięczności…

    Od dawna uważam, że trzema podstawowymi filarami rozwoju duchowego, a także personalnego są: wysoka samoocena, poczucie bezpieczeństwa i poczucie niewinności. Jeśli te cechy nie są rozwijane w końcu trafia się na “mur”, który zmu…



Wypowiedz się

Powiedz, co myślisz...
a jeśli chcesz wyświetlać swoje zdjęcie, użyj gravatara!

//24 lut 2007 ·